I muszę przyznać, że było naprawdę fajnie. A nawet super... pomimo lekkich zmartwień turystycznych ;d Ostatnim razem byłem w Wiedniu w wieku 8 lat, więc mało pamiętałem a teraz zapamiętałbym już rozkład jazdy Ubanhów (wiedeńskie metro) i tramwajów ;d Dużo jadłem, ale jak tam nie spróbować wszystkiego, te produkty, których nie mamy w Polsce strasznie kuszą :D Dużo chodziliśmy i nogi bolały mnie codziennie, ale opłaciło się ;) Jest tam taka fajna ulica, jakby główna Maria Hilfe Strase gdzie w przeciągu 50 metrów są położone 3 H&M-y :) Ogromne miasto, żeby dostać się z jednego końca na drugi trzebaby przynajmniej 20 godziń ;p chyba , że korzystasz ze środków transportu, które są bardzo rozbudowane. Każdy by tam znalazł coś dla siebie, typowo europejska architektura (nawet w 2-piętrowej kamienicy znajduje się winda), dużo knajp i sklepów. Tam nawet pizza z budki smakuje lepiej niż w polskiej pizzerii ;d O...! A pater zarąbisty ! Poszukajcie sobie w google grafice kilka fotek, najlepsze wesołe miasteczko w jakim byłem! Mnóstwo wszystkiego... byłem na tak zwanym admiralu, to taka wieża 85 metrowa, na której w 2 sekundy jesteś na samej górze i 2 na samym dole... ciśnienie masakryczne, myślałem, że mi brzuch wysadzi... ale widoki ładne ;) Po godzinie 22 na każdym zakręcie spotkasz po kilka prostytutek... takiego czegoś jeszcze nie widziałem ;d Ale... nie mógłbym tam na pewno mieszkać, to jest fajne przez chwilę ;) Ale polecam jako wyjazd na wakacje (blisko, nie drogo (ale też nie bardzo tanio), przyjemnie)
Kilka fotek :
Wiem, że mało ale nie było czasu na robienie zdjęć ;d
Aż po kilka na jednym... A uwzględniłeś te babcie sprzedające truskawki??
OdpowiedzUsuńZazdroszczę. ! ;* ;)
OdpowiedzUsuńNatalia P. ;pp